Mała kucynka Flo – czyli Florencja i Sisi – czyli Siena – córeczka, obie trafiły do nas, gdy Sisi miała już 2 tygodnie.
Koleżanka odbierała od handlarza swojego konia i zauważyła taki mały chudy „wieszak” z malutką istotką u boku. Flo był zaraz po wyźrebieniu. Mieszkała w kiepskich warunkach, zaniedbana, wychudzona, z zapadniętym grzbietem, właściwie zagłodzona, a przecież karmiła malutką. Czekaliśmy 2 tygodnie, aż obie będą mogły bezpiecznie przetrwać transport.
Gdy dojechały do Kucykowa mała Sisi została wniesiona na rękach przez mojego partnera, ważyła może 40 kg i była wielkości średniego psa. Łatek z niedowierzaniem jej się przyglądał, nie wiedział czy to koń, czy pies, z którym należy się przywitać po psiemu:)
Obie klaczki od pierwszego dnia przeszły na bogatą obfitą dietę, duże porcje otrębów 4 razy dziennie, by Flo miała więcej mleka dla małej. Siena miała problem z tylnymi nóżkami, lekkie przykurcze ścięgien, sztorcowe kopytka 🙁 . Po suplementacji i odpowiedniej korekcji przez kowala, gdy stopniowo rosła, ścięgna się rozciągały, a nóżki usztywniały, wróciła do prawidłowej postawy. Sisi zaczęła biegać i broić.
Sisi i Flo mieszkały w Kucykowie ok pół roku, a gdy były już silne i niezależne, zaczęły zaczepiać innych pensjonariuszy, ale też ludzkich opiekunów, zapadła więc decyzja, że pojadą na łąki się wyszaleć. W tej chwili mieszkają pod Olsztynem i cieszą się wolnością na kilku hektarach gospodarstwa, gdzie mają towarzystwo w swoim wieku (mama dorosłych kucyków, a córa – innych źrebaczków.
Dzięki Wam obie mogą cieszyć się życiem w zdrowiu i dobrej formie.





historia maluszków:
https://www.facebook.com/azylkucykowo/videos/1413370189637217